O mnie
O mnie
Początki pasji i droga do kreatywności
Nie przesadzę, kiedy powiem, że od zawsze uwielbiałem przyswajać ciekawe historie i tworzyć własne fabuły.
Już w wieku 5 lat słuchałem pierwszych „audiobooków”, którymi były bajki nagrane na kasetach magnetofonowych. Rozpalały one moją wyobraźnię, a ta spowodowała dość wcześnie, iż z odbiorcy stałem się kreatorem. Obecnie nieco współczuję, a zarazem podziwiam swoich rodziców, że byli w stanie godzinami przetrawiać te opowieści.
Później ich bohaterowie dorastali wraz ze mną podczas samotnych dróg do i z szkoły. Żyli w mojej głowie, uatrakcyjniając mi każdą chwilę, gdy zaczynałem się nudzić. Z czasem pojawiali się nowi, a wątki robiły się bardziej złożone. Wtedy też rozpoczęło się popełnianie najprostszych opowiadań „do szuflady”.
W międzyczasie zaintrygowany przez sąsiada-rówieśnika (dziś doktora fizyki w Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii) grami RPG, tymi bez wykorzystania komputera, za to rozgrywającymi się w wyobraźni graczy… przepadłem bez reszty! Przygoda, która początkowo wydawała się chwilową zajawką, okazała się pasją towarzyszącą mi od 2002 roku do teraz. Dziesiątki opracowanych scenariuszy i tysiące godzin wraz z Kolegami na snuciu fabuł mogą to potwierdzić.
Kreatywność przydała mi się również w firmie prowadzonej przeze mnie od 2014 roku, a jej nazwa „Fabryka Kreatywności” bynajmniej nie jest przypadkowa. Popularyzuję naukę i staram się dbać o wyobraźnię najmłodszego pokolenia oraz zarażać bakcylem do aktywnego działania!
O mnie
Twórczość literacka
W 2020 roku w końcu wygospodarowałem czas pomiędzy zajmowaniem się biznesem, a pracą nad debiutem literackim. Nie ukrywam, że pandemia stała się katalizatorem tego procesu (nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło).
Po solidnym researchu historycznym (prowadzonym przez cały 2019 rok) i rozplanowaniu lokacji, a także motywów/wątków, usiadłem do wykuwania Kanthy. Od wszelakich złych przygód…. Kiedy pierwszy tom spotkał się z pozytywnym odbiorem, domknąłem całość w dylogii, wydając Beskidy w mrokach dziejów.
Fantasy historyczne okazało się chętnie czytane, szczególnie wśród społeczności konwentowej i niszy rekonstruktorów-pasjonatów.
Zechciałem się jednak sprawdzić także w innym gatunku literackim, dlatego na warsztat wziąłem kryminał/political fiction. Na przestrzeni ostatnich lat powstała Psychopatia oraz Nierutynowe badania.
Mam nadal niedosyt i z przyjemnością będę tworzył dalej, zwłaszcza że opinia zwrotna od Czytelników jest dobra, a oceny satysfakcjonujące. Jedynie delikatnie frustruje fakt, że na polskim rynku wydawniczym ciężko się przebić i rozpromowanie to długotrwały proces. Dla mnie jako osoby z (niestwierdzonym, ale pewnie pewnym) ADHD to ogromne wyzwanie… Cierpliwości mam dużo, jednak na chwilę 😉
